Moja Hydroponika

Moja Hydroponika

Moja przygoda z Hydroponiką

Parę lat temu będąc na wakacjach w Islandii z dziewczyną pomyliliśmy drogi i przypadkiem wjechaliśmy na ogromną plantacje warzyw w systemach hydroponicznych. Na Islandii prąd jest tani ponieważ posiadają elektrownie geotermalne przez co uprawy tego typu to bardzo tani koszt produkcji. Zrobiło to na mnie mega wrażenie dlatego po powrocie z wakacji do (kraju gdzie uprawa konopi jest legalna 😉 )postanowiłem zmienić sposób uprawy moich konopi z ziemi na hydro.

Zacząłem czytać, oglądać filmy, robić tzw. research. Po kilku dniach zdecydowałem się na zakup systemu Alien Hydroponics z Wielkiej Brytanii. Był to system typu RDWC (Recirculating Deep Water Culture) woda jest w obiegu zamkniętym, każde wiadro jest napowietrzane wężykami z końcówką jak do akwarium, system posiada też dodatkowe wiadro mieszające gdzie dodajemy nawozy.  

Gdy otrzymałem paczkę z UK od razu zabrałem się do montowania sprzętu, przycinanie grubych rur oraz przewodów do napowietrzania wymaga precyzji aby donice były w odpowiednich odległościach od siebie. Ja osobiście zdecydowałem się na system 8 wiader plus jedno mieszające – jest to system dedykowany pod namiot 2.4m na 1.2m w przypadku lamp hps to 2x600w lub ledy około 2×300/400w. System zalałem na około 15 litrów wody w każdej donicy co daje około 135litrów. Tyle w zupełności wystarczy ponieważ koszyczek z naszym krzakiem nie powinien bezpośrednio dotykać się z wodą. Rośliny zaczynamy wysadzać w kostkach z wełny mineralnej, ja zawsze używałem firmy grodan. Oprócz tego potrzebujemy keramzytu który można kupić w każdym sklepie ogrodniczym. Po wsadzeniu kostki w koszyk zasypujemy go keramzytem – pomaga to w początkowych fazach wzrostu utrzymać naszą sadzonkę w pionie. Warto również zakupić filtr odwróconej osoby lub filtr węglowy który obniży nam EC z 0.2 / 0.4 (w zależności od jakości wody z kranu) do 0.0 / 0.1 EC. Dzięki temu możemy podać trochę więcej nawozów. EC metr i PH metr są to niezbędne narzędzia które musi mieć każdy grower robiący w hydro.

Moje problemy z uprawą

Największe problemy z uprawą w wodzie to sterylność, temperatura wody, niedobry poszczególnych pierwiastków oraz regulacja PH. Gdy zaczynałem swoją przygodę to w ogóle nie wiedziałem, że temperatura wody ma znaczenie. Dopiero gdy zobaczyłem kanał na youtube HydroZagadka (HZ) to sobie uświadomiłem jak wielki błąd popełniłem. Szakal mówił tam, że jego woda nie przekracza 21 stopni. Moja miała 24-25 stopni, a wtedy już tworzy się życie. Jeśli wytworzy się grzyb na korzeniach to można jeszcze ratować to perhydrolem (woda utleniona o wyższym stężeniu nadtlenku wodoru) aczkolwiek ten zabieg wiążę się z tym, że zabije też wszelkie pożyteczne grzyby które znajdują się w ukorzeniaczach np. mikoryza czy trichoderma. Statystycznie patrząc lepiej jest chyba zacząć od początku całą uprawę. Aby zbić temperaturę wody zakupiłem profesjonalne schładzacze do akwarium (chiller). Nie jest to tani sprzęt aczkolwiek bez tego bym już się za to nie brał. Kolejnym problemem jaki miałem to był osad na korzeniach – w tym przypadku była to odżywka b52 z firmy advance nutrients – ten produkt kompletnie nie nadaje się do hydro. Po zmianie nawozów na canne aqua z całą gamą ich produktów było zdecydowanie lepiej, osadu już nie było. Problem z nawozami przekładał się też na wysokie skoki PH w ciągu doby. Jest to o tyle problematyczne, że musimy je regulować do 2-3 razy dziennie przy advance nutrients przy cannie PH było znacznie bardziej ustabilizowane. Jeśli ktoś nie ma możliwości zaglądania do swoich panienek codziennie to polecam wybrać automatyczny regulator PH – kolejny wydatek aczkolwiek mamy święty spokój nawet na 2 tygodnie. Dlaczego tyle ? Ponieważ wodę w systemie powinniśmy zmieniać co około 2-3 tygodni. Pamiętajcie żeby zawsze używać rękawiczek jednorazowych, dbanie o sterylność to kolejny aspekt o który musimy zadbać. Dobrze jest też wyozonować pomieszczenie – zabijamy w ten sposób wszystkie mikroorganizmy w pomieszczeniu gdzie znajduje się uprawa. Koszt to około 200-300 zł za mocny, porządny sprzęt. Kolejnym problemem na który na pewno napotkamy są niedobory. Z moich “badań” 😉 wynika, że najczęstsze niedobory to magnez i żelazo. Zauważyłem również, że geny z Pan Pestka Crew te kalifornijskie zdecydowanie częściej narażone są na niedobory niż klasyczne europejskie odmiany które robiło się 15-20 lat temu. Aczkolwiek warto bo to co można wyciągnąć z nasion od ekipy panpestka.pl to jest po prostu miazga. Smak, zapach to jakiś kosmos. Jeśli jesteście wymagającymi konsumentami marihuany to na pewno musicie sprawdzić orange skunk, shiskaberry punch, wedding cake, dosidos, gorilla zkittlez, gelato, bruce banner x white russian czy też gorilla glue od PPC.

Znajomi pytają czy wrócę do ziemi?

Ze względu na wygodę nie mam już ochoty na powrót do uprawy w ziemi. Koszt ziemi oraz ładowanie tych wszystkich donic ziemią to już nie na moje lata, plecy bolą a w hydro wystarczy tylko odkręcić kurek. Tak więc mocno zachęcam Was czytelników gazety softsecret abyście dali szanse i spróbowali swojej uprawy w wodzie.

Ogarnięcie wszystkich problemów zajęło mi 2 lata. Nie powiem, że jestem już ekspertem aczkolwiek dążę do profesjonalizmu. Bardzo chciałem podziękować za rady Szakalowi (HZ na youtube), Szaman TV (youtube), Herbińskiemu z konopie.tv, Q grower na instagramie oraz administracji najlepszego polskiego forum haszysz jak i wszystkim użytkownikom #. Trzymajcie się mohdeczki z fartem!

2022-01-28 15:40:23

Dodaj komentarz