Strawberry Cough – Pierwszy truskawkowy klasyk

Strawberry Cough - Pierwszy truskawkowy klasyk

Są odmiany, które zapadają w pamięć bardziej niż inne. Strawberry Cough to zdecydowanie jedna z tych, którą bardzo trudno zapomnieć. Pamiętam jak jako nastolatek wybrałem się z kolegami do Amsterdamu na parę dni podczas wakacji. Było to we wczesnych latach 2000’nych. Po raz pierwszy miałem okazję próbować takie odmiany jak White Widow, Bubblegum czy odmiany typu Haze. Pomimo smakowania tak wyraźnych smaków odmian, to jednak Strawberry Cough spowodował, że oczy otworzyły mi się szeroko, kiedy poczułem jej zapach i smak. Znaleźliśmy się w ubocznym kofiku w Centrum o nazwie “Grey Area” (ang. Szara Strefa) i w menu zobaczyłem tą właśnie odmianę. Zapytałem ekspedientkę, czy mogę powąchać? Ona wyciągnęła 3 gramowy worek otworzyła i podstawiła mi pod nos. W pierwszym momencie, nie mogłem uwierzyć. Czysty zapach pikantnych truskawek. Zapytałem miła panią dyskretnie, czy dodawane są jakieś sztuczne substancje zapachowe? Ona mi odpowiedziała, że absolutnie nie, że jest to legendarna odmiana z USA i ona, jak jest dobrze zrobiona to po prostu taka jest. Po takiej rekomendacji musiałem kupić ten worek. Smak i zapach po prostu mnie zniewalały.  

Czy Kyle Kushman stworzył Strawberry Cough?

Bardzo wiele źródeł podaje, że twórcą odmiany Strawberry Cough jest legendarny grower Kyle Kushman. Jednak on sam w wielu wywiadach podkreśla, że to nie on stworzył tą odmianę. On sam podkreśla, że jedynie ją spopularyzował. Kyle Kusham w niejednym wywiadzie opowiada historię, w której jasno mówi, że jako już znany pisarz dla magazynu “High Times”, dostał klon Strawberry Cough od jednego ze swoich fanów w okolicach New Jersey w latach 90’tych. Za każdym razem, gdy to opowiada podkreśla on niesamowity truskawkowy zapach tego klona. Zakochał się w tej odmianie i zaczął ją nie tylko uprawiać, ale także rozdawać klony swoim znajomym. W tych wywiadach wspomina on również prawdziwą historię tej odmiany. Strawberry Cough powstało w okolicach New Jersey pod koniec lat 80’tych. Jest ona wynikiem skrzyżowania odmiany Strawberry Fields z oryginalną wersją Haze, która rzekomo pochodziła z Kalifornii od samych Haze Brothers. Bardzo ciekawa historia powiązana jest z odmianą Strawberry Fields. Mówi ona, że odmiana ta została stworzona przez hipisa, który uprawiał marihuanę na wschodnim wybrzeżu po za granicami New Jersey. Ponoć uprawiał on tą samą odmianę pośród truskawek i poziomek przez wiele pokoleń i lat. Mówi się, że po tak długim czasie, rośliny marihuany przejęły profil terpenowy sąsiadujących owoców. Cały czas podkreślam teoretyczność tej historii, ponieważ w swoich poszukiwaniach, nie znalazłem ŻADNYCH dowodów naukowych na to by to w ogóle było możliwe. Z drugiej strony nie znalazłem też żadnych badań, twierdzących, że jest to niemożliwe. Nie da się ukryć, że jest to odmiana pod każdym względem wyjątkowa. Strawberry Cough była matką dla bardzo wielu innych klasycznych odmian. Moja ulubiona to Strawberi Diaquiri, która powstała przy współpracy Kyle’a Kushmana z SubCool.

Kyle Kushman

Cechy odmiany Strawberry Cough

Strawberry Cough to kultowa odmiana o mocnej dominacji cech Cannabis Sativa. Rośliny są naprawę przepiękne. Wysokie, wydłużone, mają piękne 13-sieczne jasne liście, które mają cienkie i ostre blaszki. Kwiatostany są wąskie, ale bardzo zbite i super długie. Zawsze ujmuje mnie jasność zieleni zarówno topów jak i liści. Ilość szronu jaką produkują rośliny jest czymś naprawdę zachwycającym. Pod koniec kwitnienia mieni się i lśni tak, że aż ciężko oderwać wzrok. Strawberry Cough nie jest odmianą trudną w uprawie, jednak trzeba pamiętać o jednym istotnym fakcie. Posiada ona szereg fenotypów, które mają bardzo różny czas kwitnienia. Potrafią być gotowe w 9 do 10 tyg, a inne fenotypy potrzebują aż 13 tyg by skończyć. Osoba zajmująca się rośliną powinna patrzeć na szybkość rozwoju i dostosować karmienie odpowiednio. Należy też pamiętać, że jest to odmiana, która bardzo lubi ciepło. Optymalna temperatura dla większości fenotypów to 29,5 stopnia Celsjusza w dzień i 22 stopnie w nocy. Jednak warto zaznaczyć, że jest ona bardzo odporna na wahania temperatur. Jest to odmiana mocno odporna na zarazy i pleśń. W związku z tym drugim, optymalna wilgotność podczas kwitnienia to około 55% do 65% procent. Rośliny są jak już wspominałem o dominacji genów Sativa, więc rośliny potrafią osiągać spore rozmiary. Jeżeli przestrzeń uprawowa jest ograniczona, zaleca się topping rośliny. Kwiaty po wysuszeniu są jasne i pięknie lśniące. Zawsze zawierają więcej niż 20% THC. Średnia wartość jaka jest podawana dla tej odmiany to 25%. Smak mocno zależy od fenotypu. Są fenotypy, które smakują dosłownie jak truskawki, a są takie które smakują jak klasyczny Haze. Jednak niezależnie od feno, każda roślina ma mocny i wyraźny smak. Efekt jest bardzo pobudzający, stymulujący, rozluźniający, poprawiający humor i apetyt. Można powiedzieć, że pod tym względem również jest to klasyk. Jest to odmiana, która w USA zalecana jest dla pacjentów cierpiących na bóle i spazmy mięśni, braki apetytu, depresję i zmęczenie.  

Zapomniany klasyk

Obecnie w Europie ciężko spotkać tą odmianę, w miejscach, w których marihuana jest legalnie dostępna.  Głównie jest tak ze względu na rozbieżność fenotypów i faktu, że tej najciekawsze z punktu widzenia konsumenta zazwyczaj kwitną około 12 tyg, co dla komercyjnych growerów sprawia, że, przestaje ona być super atrakcyjna. Od wielu lat dostępna ona jest w formie nasion w katalogu firmy Dutch Passion, jednak została ona zaniedbana, właśnie przez brak popularności i od wielu lat nawet nie przypomina oryginału. Przez wiele lat szukałem wśród ich pestek typowo truskawkowego fenotypu, jednak zawiodłem się za każdym razem. W ostatnim czasie dostałem przesyłkę od Pan Pestka, w której była właśnie ta odmian i muszę powiedzieć, że w końcu mam to co chciałem. Są różne fenotypy ale wszystkie wyglądają i pachną jak klasyczny Strawberry Cough. Naprawdę jest to niesamowita odmiana, którą uważam, że powinien spróbować każdy palacz. Absolutny klasyk i odmiana ponad czasowa. Polecam ją nie tylko ja, ale sam Kyle Kushman 😉    

2022-05-30 19:29:06

Dodaj komentarz