Sour Diesel – Konopny Olej Napędowy

Sour Diesel - Konopny Olej Napędowy

Każdy, kto pali marihuanę codziennie (a zwłaszcza, jeżeli robi to tak jak ja od rana do wieczora), ma swoje ulubione bądź ulubioną odmianę weed’u. Ja osobiście doceniam bardzo wiele gatunków. Z owocowych bardzo lubię “Pomarańczowo”, “Cytrusowe” nuty takich odmian jak Orange Skunk, Agent Orange czy oczywiście Lemon Haze. Posmak “Haze” również należy do moich faworytów. Takie odmiany jak Pure Haze, Super Silver Haze czy klasyczna Amnesia Haze. Mógłbym długo wymieniać, ale każdy, kto zna mnie osobiście wie, że moim absolutnym numerem jeden są odmiany, które mają dominujące terpeny dające posmak typu “diesel”. Odmian tego typu jest dość troszkę na rynku, ale z tego co udało mi się ustalić Sour Diesel to jedna z najstarszych, jeżeli nie pierwsza wersja tego typu odmian.    

Jak powstał Diesel?

Sour Diesel to odmiana bardzo old schoolowa. Jako taka ma wiele różnych wersji powstania. Moim zdaniem jedną z najbardziej prawdopodobnych jest taka, że wybrano odpowiednie “dieselowe” fenotypy odmiany chemdawg i dokonywano back crossying na najbardziej “śmierdzących” wersjach (w bardzo podobny sposób powstała odmiana Cheese). Istnieje również teoria, że Sour Diesel powstał ze skrzyżowania wspomnianych fenotypów Chemdawg, z bardziej kwaśnymi fenotypami OG Kush. Znalazłem też (w dość wiarygodnych źródłach), że odmiana Sour Diesel powstała ze skrzyżowania odmian typu “Landrace”. W tym wypadku Meksykańskiej Sativy z Afghańską Indicą.  Tak naprawdę ciężko określić jednoznacznie, która historia jest tą prawdziwą. Zapytacie, dlaczego ja uważam pierwszą za najbardziej prawdopodobną? Otóż wiele razy w swoim życiu miałem styczność z odmianami Chemdawg, Chem dog, Stardawg i zdarzały się fenotypy, które przysięgałbym, że są odmianą typu diesel. Na logikę więc myślę sobie, że gdyby wyizolować taki feno i zrobić crossing przez pokolenia, poparte dobrą selekcją można uzyskać Sour Diesel. To jest jednak moje subiektywna ocena.   

Charakterystyka Diesel’a

Sour Diesel to odmiana o dominacji genów Sativa. W zależności od fenotypu jest to przewaga od 60% do 80%. Rośliny są wysokie i mają duże dystanse między nodami. Posiadają one bardzo niewielki stosunek procentowy liści do kwiatów, co jest dobre dla ludzi co nie lubią używać nożyczek. Rośliny i kwiaty są bardzo jasne i pokryte grubym szronem. Struktura topków jest “Sativowa” czyli wydłużona i zbita. Wyróżnia je od innych odmian to, że włoski są prawie czerwone i bardzo “cieniutkie” po wysuszeniu. Tutaj chciałbym zaznaczyć dwa bardzo ważne fakty. Pierwszy to taki, że zazwyczaj nie są to odmiana bardzo produktywna. Średnia jaką się podaje jest między 400 a 450 g na m2. Nie oszukujmy się jest to dolna granica. Drugi istotny fakt. Wiele producentów podaje czas kwitnienia na 10 do 12 tyg. To już wydaje się dużo. Z doświadczenia jednak musze powiedzieć, że trzeba liczyć 13-14, przy większości fenotypów. Odmiany typu diesel są znane z tego, że wydzielają bardzo intensywny zapach podczas kwitnienia, a jeszcze mocniejszy po “curing’u”. Zapach jest delikatnie cytrynowo owocowy, ale przede wszystkim czuć coś na kształt “przyjemnej zgnilizny” oraz wyraźne nuty Oleju Napędowego. Nie mylić z zapachem benzyny bezołowiowej, który jest dużo ostrzejszy i dużo bardziej “chemiczny”, tutaj chodzi o zapach Diesel’a. I ten właśnie ostatni jest wyraźnie wyczuwalny we wszystkich fenotypach. Zapach aż szczypie nozdrza. Poziomy THC podaje się między 15 a 26%. Jest to odmiana pobudzająca, mocno uderzająca w głowę. Efekt jest psychodeliczny. Wszystkie te cechy powodują, że doceniają ją bardzo miłośnicy ostrych, mocnych terpenów.  

Chemia Diesel’a

Bardzo dokładnie pamietam kiedy pierwszy raz zapaliłem odmianę typu Diesel. Wszedłem do nieistniejącego już coffeshop’u w Eindhoven “the Grasshopper” i zobaczyłem, że w menu pojawiła się opcja NYC Diesel. Poprosiłem, żeby zobaczyć worek. Te “dziwne” włoski oraz nietypowy zapach zniechęciły mnie początkowo, jednak pomyślałem sobie “skoro, aż tyle kosztuje to może będzie dobry”. Zakochałem się od pierwszego zaciągnięcia. Jednak ze względu na długi czas kwitnienia oraz małą produktywność nie jest ona popularna wśród kultywatorów a zatem, nie często jest dostępna w menu Coffeshopów. Bardzo często spotykałem się z faktem, że w menu pisało Diesel, lecz to co się pod tą nazwą kryło, z diesel nie miało nic wspólnego. Prawdziwy “Diesel”, często kupowałem w 1te Hulp w Amsterdamie. Czasami trafiał się NYC Diesel od Soma Seeds w Coffeshopie Solo. Ta wersja jest uznawana obecnie za najbliższą oryginalnej Sour Diesel (podobnie jak Amnesia Haze od Soma jest obecnie uznawana za najbardziej autentyczną). Poprzez lata powstało wiele odmian na bazie Sour Diesel. Ta odmiana jest matką i babcia oraz pra babcia niezliczonej ilości odmian. Tutaj chciałbym wymienić jedynie kilka popularnych takich jak Gorilla Glue #4 (SOUR Dubb X Chocolate DIESEL X Chem Sister) czy Bruce Banner ( Strawberry DIESEL X OG Kush). Jednak odmiany “typowo diesel’owe” są już coraz mniej spotykane. Tutaj podam takie firmy jak Dutch Passion czy Barney’s Farm, Sweet Seeds, Sensi Seeds nie posiadają już tego typu odmian w swoich katalogach. Jeżeli chodzi o kultywatorów to zdecydowanie jest to odmiana dla takich wykręconych fanatyków jak ja. Nie chce powiedzieć, że jest to odmiana dla koneserów, ponieważ uważam, że jest ona tak mocna i tak przepełniona smakiem, że może ją docenić osoba, która pali pierwszy raz w życiu. Próbowałem wiele odmian, lecz nie wiem czy kiedykolwiek znajdzie się odmiana, która smakuje mi bardziej. 

s, strike, del {
text-decoration: none;
}
2021-08-27 00:49:16

Dodaj komentarz